4 marca 2024

Z danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że Polacy zaciągnęli w 2021 r. prawie 74,2 mld zł kredytów gotówkowych w bankach. Kwoty uzyskanie w ten sposób można wydać na dowolny cel, nie tłumacząc się pożyczkodawcy. Okazuje się jednak, że wielu Polaków niepotrzebnie przepłaca, korzystając z tej formy finansowania.

– Z naszych szacunków wynika, że nawet co trzecia złotówka z udzielanych przez banki kredytów gotówkowych jest przeznaczana na zakup samochodu. To zaskakujące, bo w takim przypadku znacznie bardziej konkurencyjne jest skorzystanie z dedykowanego do tego celu kredytu samochodowego – mówi Nuno de Oliveira, prezes Cofidis Polska.

Jakie są różnice w kosztach kredytu samochodowego vs gotówkowego?

Policzmy.

Przyjmijmy, że zaciągamy 35 tys. zł kredytu na 24 miesiące i chcemy tę kwotę przeznaczyć za zakup ośmioletniego samochodu. Różnicę będziemy widzieli już w racie kredytu. Przy kredycie samochodowym będzie ona wynosiła 1583 zł. Przy kredycie gotówkowym – już 1825 zł. 242 zł różnicy w wysokości raty to dużo większe obciążenie.

– Pełen obraz daje dopiero porównanie kosztów kredytu, czyli suma odsetek i opłaty przygotowawczej. Przed zaciągnięciem kredytu lub pożyczki powinniśmy dostać jasną informację o tym, ile one wyniosą. Dopiero na tej podstawie można podjąć świadomą decyzję – mówi Marcin Szulc, Dyrektor ds. Handlowych i Rozwoju Biznesu w Cofidis.

Przy powyższych założeniach dla kredytu samochodowego łączne koszty, czyli opłata przygotowawcza i odsetki, wyniosą 3370 zł. Dla kredytu gotówkowego będzie to już 8793 zł. Różnica wynosi więc 4985 zł, co oznacza już 148% ! Dokładnie tyle przepłacimy, biorąc kredyt gotówkowy, zamiast kredytu samochodowego.

Patrząc na te dwa rodzaje kredytów, różnicę w cenie również dobrze obrazuje wskaźnik RRSO, (Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania), pokazujący całkowity koszt kredytu ponoszony przez kredytobiorcę, wyrażony w procentach. Dla kredytu samochodowego RRSO wyniesie 8,63%, podczas gdy dla kredytu gotówkowego jest to poziom 24,99% (czyli o 189% więcej), co wymiernie przekłada się atrakcyjność finansowania.

Skąd wzięła się rozpiętość między 13% różnicy w wysokości rat, a 148% różnicy w całkowitych kosztach kredytu? Odpowiedzi należy szukać w strukturze raty kredytowej.

– W przypadku takich krótkoterminowych kredytów lwia część raty pokrywa spłatę kapitału, czyli tych pożyczonych 35 tys. zł. Odsetki i opłata przygotowawcza stanowią niewielką jej część. Dlatego proste porównywanie wysokości raty da stosunkowo małą różnicę. Dopiero porównanie łącznych kosztów kredytu czy po prostu sumy, jaką spłacimy, pokaże nam ile przepłacamy wybierając kredyt gotówkowy – tłumaczy Marcin Szulc.

Kredyt samochodowy bardziej bezpieczny

Kredyt samochodowy może być tańszy niż gotówkowy głównie dlatego, że kredytodawca może skorzystać z opcji zabezpieczenia spłaty kredytu w postaci samochodu. Przy kredycie gotówkowym takiego zabezpieczenia nie ma, bo pieniądze można przeznaczyć na dowolny cel.

Dla wielu osób samochód jest niezbędny do tego, żeby dotrzeć do pracy, sprawnie zawieźć dzieci do szkoły. Dla niektórych to narzędzie do świadczenia usług np. kurierskich, związanych z dostawami jedzenia itp. Utrata samochodu oznaczałaby bardzo poważne komplikacje w codziennym życiu, a nawet brak możliwości zarobkowania.

– Dlatego terminowe regulowanie należności z kredytu samochodowego jest traktowane przez klientów priorytetowo. Bierzemy to pod uwagę, oceniając ryzyko spłaty, więc możemy zaoferować atrakcyjniejsze warunki kredytowania, niż w przypadku kredytów gotówkowych – zaznacza Marcin Szulc.

Fakty i mity dotyczące kredytu samochodowego

Dlaczego więc tak wielu Polaków decyduje się na finansowane zakupu samochodu z kredytu gotówkowego, zamiast kredytem samochodowym?

– Z naszych analiz wynika, że czasem klienci aplikują o kredyt w instytucji finansowej, która po prostu nie oferuje kredytów samochodowych. Część nie rozpatruje w ogóle zaciągnięcia kredytu samochodowego, uznając, że to dużo bardziej skomplikowane i długotrwałe niż otrzymanie kredytu gotówkowego. Nie zawsze te opinie mają pokrycie w faktach, część to po prostu mit oparty o informacje sprzed kilku lat. Od tego czasu oferta mocno się zmieniła – mówi Marcin Szulc.

Dodaj komentarz